Można bez przesady powiedzieć, że Europa Wschodnia, [...] nie uzyskała w naszych naukach humanistycznych tej samej naukowej obecności, którą posiadają rozmaite kultury Europy Zachodniej; nie jest ona, tak jak tamte, żywo obecna w naszej świadomości historycznej. Nie trzeba być prorokiem, aby potrafić przewidzieć, iż przyszłość Europy z pewnością będzie pracować nad tą nierównowagą i że do jej zmniejszenia wkład wnieść muszą przede wszystkim nauki humanistyczne.Wychodząc od problemów nurtujących dzisiejszą Europę zamierzamy podjąć w piśmie próbę dotarcia do ich historycznych, kulturowych i politycznych źródeł. Chcemy analizować te problemy w kategoriach estetyki, stosunków wiedzy i władzy a przedmiotem szczególnego zainteresowania uczynić procesy tożsamościowe jednostek, grup społecznych, mniejszości etnicznych i narodów środkowo i wschodnioeuropejskich ujmowane z perspektywy teorii postkolonialnych.
Hans Georg Gadamer, Dziedzictwo Europy.
Interesować nas będzie sfera literatury i kultury oraz ich związki z historią i polityką. Nie oznacza to jednak, że rezygnujemy z refleksji nad innymi kontekstami w które uwikłana jest kultura. Skoncentrujemy się na interpretacjach dzieł literackich i analizach innych fenomenów kulturowych, na badaniu symboli, stereotypów, narracji historycznych, dyskursów politycznych oraz potocznych przedstawień, żywotnych w europejskiej przestrzeni publicznej. Inspirując się dorobkiem studiów postkolonialnych zajmować się będziemy śladami, jakie odcisnęły w zbiorowej pamięci i świadomości Europejczyków dyskursy hegemoniczne oraz propaganda i podboje dokonywane przez wschodnio- i zachodnioeuropejskie imperia a także specyficznym spadkiem jakie zostawił po sobie sowietyzm i zimnowojenny podział świata. Ufamy zarazem, że namysłowi nad tymi zagadnieniami towarzyszyć będzie pogłębiona refleksja teoretyczna, która wzbogaci teorię postkolonialną o nowe rozpoznania i horyzonty.
Będąc w Sztokholmie w roku 1993 - a więc tuż po rozpadzie sowieckiego imperium - Czesław Miłosz stwierdził, że upadek komunizmu jest zjawiskiem na skalę nieprawdopodobną. Komunizm przedłużał pewną linię myślenia postępowego XIX wieku. (...) wielkim błędem marksistów i rozmaitych postępowców była wiara, że idąc prosto przed siebie wzbijemy się w powietrze. To, co się stało oznacza nieprawdopodobny kryzys pojęcia historii, pojęcia czasu historycznego, wymaga zupełnie nowego myślenia.[1]
Dziś idea oświeceniowego postępu a przede wszystkim związana z nią specyficzna filozofia historii została zdyskredytowana, o czym wspomniał Miłosz. Podważono także niektóre zasady oświeceniowego uniwersalizmu, które okazały się nie aż tak uniwersalne jak może tego sobie życzyli niektórzy myśliciele XVIII wieku. Wiele fenomenów kulturowych, które odcisnęły piętno na relacjach między europejskim "Wschodem" a "Zachodem", to nie tylko rezultat wcielenia w życie modernistycznego projektu Oświecenia. Na ich kształ wpłynęły w dużym stopniu także nurty Romantyzmu a początki formowania się niektórych z nich sięgają Średniowiecza albo jeszcze głębiej. W sferze zainteresowania pisma znajdą się więc także wydarzenia polityczne i fakty kulturowe należące do odległej przeszłości, aczkolwiek tylko te, które stanowią nadal żywotne punkty odniesienia dla współczesnej kultury i aktualnych dyskursów publicznych.
Przedmiotem zainteresowania pisma będą zatem zjawiska doby nowoczesności w których przebiegały procesy narodotwórcze i w których doszło do wyłonienia się nowoczesnego państwa narodowego. Chodzić zatem będzie o okres pomiędzy wiekiem XVIII a XX. To wtedy bowiem doszło do rozkwitu podbojów kolonialnych i narodzin europejskich totalitaryzmów, czego spóścizna przytłacza nas do dzisiaj.
Żyjemy, jak się często powtarza, w świecie ponowoczesnym, którego jednym z wyznaczników jest kondycja postkolonialna i postkomunistyczna. Co to znaczy? Czy dawne mentalnościowe rewiry i podziały Europy oraz świata zanikają? A może w ich miejsce pojawiają się inne, groźniejsze rozdźwięki pomimo postępującej - jak zewsząd słychać - europeizacji i globalizacji.
Mamy nadzieję, że materiały zamieszczane w piśmie pomogą w zrozumieniu kulturowego skomplikowania dzisiejszej Europy, przyczynią się do wyjaśnienia historycznych nieporozumień oraz uświadomią naszym czytelnikom zawiłość procesów tożsamościowych, które formowały jednostki, grupy społeczne i etniczne oraz mniejszości i narody dzisiejszej Europy.
POSTKOLONIALNA EUROPA to tytuł nieco prowokacyjny, ktory jednak trafnie - w naszym przekonaniu - wskazuje na stan w jakim znalazła się zarówno Europa Zachodnia (po dekolonizacji czyli po pozbyciu się/utracie swoich kolonii) jak i spora część Europy Środkowo-Wschodniej (po dekomunizacji). Tytuł ten pozwala także uniknąć wysoce zideologizowanych kategorii stawiających europejski "Wschod" automatycznie w opozycji do europejskiego "Zachodu". Chodzi nam zatem, mimo dostrzegania wielu zasadniczych różnic, o moment wspólny, o sygnalizowane tytułem przesłanie o Europie postkolonialnej - wolnej zarówno od kolonizatorów jak i kolonizowanych
[1] "Rozmowa Janusza Korka z Czesławem Miłoszem" [in:] Acta Sueco-Polonica nr 3 (1994), s. 229.







